IV Targi MiD 01 (Kopiowanie)

Rozejście mięśni prostych brzucha. Z pytaniami dotyczącymi tego problemu najczęściej zwracały się mamy do fizjoterapeutki okołoporodowej Centrum Zdrowia Tuchów podczas IV Targów  Mama i Dziecko w Tarnowie. Ponadto można się było dowiedzieć co robić, by blizny po cięciu cesarskim stawały się coraz mniej widoczne. Przyszłe mamy pytały też położne Porodówek Nowej Generacji w Tuchowie i  Dąbrowie Tarnowskiej o różne formy znieczulenia do porodów i o warunki, na których mogą im towarzyszyć osoby bliskie.

 

Zdarza się, że u kobiet, które urodziły dziecko brzuch wygląda trochę tak,  jakby nadal były w ciąży. Próbują różnego rodzaju diet, ale sylwetka pozostaje bez zmian. Po pewnym czasie dochodzą do wniosku, że musza się pogodzić z taką „pamiątką po cięży”. Tymczasem może to nie być defektem kosmetycznym, ale oznaką schorzenia  – rozstępu mięśni prostych brzucha. – Dieta  czy zanieczyszczenie środowiska to czynniki, które wpływają na stan naszych tkanek. W rezultacie są one coraz słabsze i mniej elastyczne, przez co także mniej podatne na regenerację. Stąd tych rozstępów jest coraz więcej. Kobiety częściej pracują przy komputerze, więc nie wzmacniają głębokiego gorsetu mięśniowego. Ponadto wykonywanych jest wiele cięć cesarskich, co też przyczynia do powstania tego schorzenia – relacjonuje Paulina Witek – fizjoterapeutka okołoporodowa. Dodaje, że właśnie dlatego na Oddziale Ginekologiczno-Położniczym Szpitala Rodzinnego w Tuchowie w formie indywidualnych konsultacji pracuje z mamami głownie w zakresie ich uświadamiania, jak – poprzez różnego rodzaju ćwiczenia – samego mogą sobie pomóc. Np. właściwa aktywizacja blizny po cięciu cesarskim jest w stanie zmniejszyć ją niemal całkowicie. – Z  mamami przed porodem  rozmawiamy na temat tego, jaki masaż jest w tym okresie bezpieczny, o rozluźnianiu napięć czy na temat korekcji postawy – dodaje fizjoterapeutka CZT.

 

Przyszli rodzice pytali też na targach, czy można korzystać ze świadczeń porodówki   w Dąbrowie Tarnowskiej w sytuacji, kiedy ciąża była prowadzona przez lekarza innej placówki medycznej.  – Odpowiadałyśmy, że oczywiście tak. Zresztą mamy coraz więcej takich przypadków, że wśród mam są panie z miejscowości oddalonych od Powiśla Dąbrowskiego – tłumaczy Joanna Sak-Wdowiak – położna z Dąbrowy Tarnowskiej.  Tatusiowie i członkowie rodzin pytający o warunki uczestniczenia w porodzie osób bliskich otrzymywali szczegółowe informacje na ten temat, ale też zaproszenia do odwiedzenia oddziałów przed porodem. Personel przypominał, że drzwi otwarte porodówek trwają właściwie cały czas, wystarczy się umówić na wizytę. Targi, już po raz czwarty, zorganizowało Stowarzyszenie Mamy Tarnów.